Szwajcarka ekipa tylko po jednej stronie garażu może być zadowolona po weekendzie w Sao Paulo. Dzięki strategii jednego pit stopu Nico Hulkenbergowi udało się wywalczyć dwa oczka, co pozwoliło Sauberowi zwiększyć punktową serię do trzech wyścigów z rzędu. Katastrofalne dni ma za sobą z kolei Gabriel Bortoleto, który będzie chciał jak najszybciej zapomnieć o pierwszych zawodach przed własną publicznością. Podobnie jak w sprincie, wyścig zakończył w bandzie. Negatywna informacja jest również taka, że stajnia z Hinwil straciła pozycję w mistrzostwach świata na rzecz Haasa.
Nico Hulkenberg, P9
"Generalnie był to niezły wyścig. Pierwsze okrążenie nie było idealne, gdyż straciłem kilka pozycji i utknąłem za Alexem [Albonem] na czas pierwszego stintu, a to utrudniało nadrabianie strat. Postawiliśmy jednak na ryzykowną strategię jednego pit stopu i udało nam się przedłużyć przejazd na miękkich gumach. Ta faza była zdecydowanie kluczowa. Oczywiście 2 oczka zawsze trzeba przyjmować z zadowoleniem, ale patrząc na szerszy obraz, spadliśmy w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata, a to nie jest dobre. Rywalizacja wciąż się jednak toczy, a zespoły zacięcie ze sobą walczą. Każdy wyścig ma teraz znaczenie, a do końca pozostały już tylko trzy rundy. Zespół wykonał dziś świetną robotę w kontekście strategii, przygotowania samochodu i wykonania pit stopu."
Gabriel Bortoleto, DNF
"To był dla mnie naprawdę trudny weekend, tym bardziej że był to pierwszy domowy wyścig i naprawdę liczyłem na dobry występ przed rodziną i kibicami. Zawsze celuje się w dowiezienie mocnego wyniku, a przynajmniej w przejechanie solidnych zawodów, a brak możliwości przejechania chociażby jednego okrążenia był bardzo trudny do zaakceptowania. Zaliczyłem dobry start, zyskując od razu jedną pozycję i próbowałem zyskać kolejną, ale wtedy zderzyłem się z Lance'em [Strollem]. To typowy incydent z pierwszego okrążenia, ale takie są wyścigi. Wsparcie ze strony naszych fanów w ten weekend było niesamowite. Nawet w tych trudnych momentach kibicowali, krzyczeli moje imię i okazywali sporo wsparcia. Nie jestem w stanie im wystarczająco podziękować. To wiele dal mnie znaczy. Jestem dumny z oglądania tego, jak wiele to znaczy dla mojego kraju. Liczę na to, że już niedługo będę mógł im dać powody do świętowania. Takie weekendy są trudne dla wszystkich, aczkolwiek idziemy dalej i wrócimy mocniejsi na ostatnie trzy rundy sezonu."
© Sauber


09.11.2025 22:53
0
Nie rozumiem Gabriela, momentami mega dowozi, a są chwile, gdzie popełnia głupie błędy. Pytanie, czy to materiał na mistrza
10.11.2025 00:49
1
0
@banani Na mistrza może nie, to może być jak Ricciardo, Grosjean czy Buemi - kierowcy którzy wchodzą w złym czasie, bo miejsca w zespołach walczących o mistrza są zajęte, a jak w przypadku Ricciardo - czasem brakuje cierpliwości.
Ale z debiutantów moim zdaniem Bearman i Bortoleto najlepsi, biorąc poprawkę na to czym jeżdżą. Owszem, świetny weekend za Antonellim, ale nie można zapominać że zawodził całkowicie przez większość sezonu.
Bearman za to po początku gdy na zmianę z Oconem mieli przebłyski z czasem całkowicie Ocona zdominował.
Bortoleto z kolei ma najmniej doświadczenia za kierownicą (brak dodatkowych testów w zeszłym roku), jeździ Sauberem który w zeszłym roku był absolutnie okropny, a za partnera z zespołu ma mistrza środka stawki, więc wyniki w porównaniu z niedocenianym Hulkenbergiem są akceptowalne, ale też nie jakieś wybitne.
Dla porównania Leclerc w 2018 zniszczył Ericssona, który jednak nie jest na poziomie Hulkenberga, a i bolid był znacznie lepszy, więc dawał więcej możliwości pokazania się z dobrej strony. Verstappen pokonał Sainza który okazał się być też dobry ale obaj wtedy byli młodzikami. Już cokolwiek doświadczony Sainz dalej przegrał wewnątrz-zespołową rywalizację z Hulkenbergiem w Renault w 2018, więc bardziej bym widział Bartoleto właśnie na półce Sainza - bardzo solidna dwójka, w słabszym zespole może być liderem ale absolutny top to to nie jest.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się